Manchester United przed rozpoczęciem nowego sezonu Premier League zaktualizował grupę liderów w szatni – przyznał w rozmowie z przedstawicielami brytyjskich mediów Ruben Amorim. Ma to być jedna ze zmian, które pomogą portugalskiemu szkoleniowcowi panować nad nastrojami w drużynie.
“Czerwone Diabły” utworzyły grupę przywódczą podczas kadencji Erika ten Haga w roli menedżera “Czerwonych Diabłów”. Przestała ona jednak praktycznie funkcjonować po tym, jak w lipcu 2023 roku w roli kapitana drużyny Bruno Fernandes zastąpił Harry’ego Maguire’a.
W skład poprzedniej grupy – poza dwójką wymienionych – wchodzili także: David de Gea, Raphael Varane, Casemiro, Marcus Rashford, Luke Shaw oraz Tom Heaton. Idąc po kolei, latem w 2023 roku klub nie przedłużył kontraktu z De Geą, rok później podobny los spotkał Varane’a, a Rashford – obecnie wypożyczony do Barcelony – ostatni mecz w barwach “Czerwonych Diabłów” rozegrał w grudniu 2024 roku.
Nowa grupa liderów pod wodzą Rubena Amorima
Rubenowi Amorimowi bardzo zależało na tym, aby reaktywować grupę przywódczą. Ma ona zajmować się kwestiami bezpośrednio dotyczącymi zawodników, rozwiązywaniem ewentualnych konfliktów i budowaniem morale.
– Mamy teraz grupę liderów – przyznał w rozmowie 40-letni Portugalczyk. – To nie tylko Bruno czy Harry. Teraz za drużynę odpowiada sześciu chłopaków.
– W ubiegłym roku pojawiały się różne sytuacje, które musiałem rozwiązywać. W tym momencie powiedziałem im: “teraz należy to do was, jesteście odpowiedzialni za rozwiązywanie tych drobnych spraw”. Myślę, że tego typu zmiany pomagają całej grupie.
Nowy zespół liderów tworzą: Bruno Fernandes, Lisandro Martinez, Harry Maguire, Diogo Dalot, Tom Heaton oraz Noussair Mazraoui.
– Nie chodzi tylko o najstarszych – kontynuował główny trener. – Nous jest w grupie, bo posiada charakter, który lubię. Staram się zrozumieć dynamikę zespołu i objąć własnym działaniem każdy z jego obszarów. Oni mają zadbać o to, by wszyscy trzymali się razem.
Kim są nowi liderzy Manchesteru United?
Obecność w gronie liderów Bruno Fernandesa i Harry’ego Maguire’a, czyli obecnego i poprzedniego kapitana “Czerwonych Diabłów”, nie powinna dziwić. Poza wymienioną dwójką, Ruben Amorim postanowił powierzyć odpowiedzialność jeszcze czterem piłkarzom.
Diogo Dalot, rodak Amorima i Bruno, to obecnie drugi najdłużej występujący zawodnik w drużynie, związany z klubem od 2018 roku. Dzięki znajomości kilku języków jest ważnym ogniwem w komunikacji zespołu. Klub widzi w nim potencjalnego przyszłego kapitana (pełnił tę rolę w drugiej połowie niedawnego meczu towarzyskiego przeciwko Leeds United, rozgrywanego w Sztokholmie).
Lisandro Martinez, który dołączył do Manchesteru United w 2022 roku, szybko zdobył serca kibiców. Odznacza się dużą charyzmą i walecznością na boisku. Obecnie mający 27 lat defensor niedawno rozpoczął powrót do treningów po poważnej kontuzji więzadła krzyżowego, odniesionej w lutym.
Tom Heaton, wychowanek Manchesteru United, który powrócił do klubu w 2021 roku i pełni rolę nominalnego trzeciego bramkarza. Mając 39 lat, jest najstarszym członkiem zespołu. W przeszłości już wielokrotnie mówiono o jego pozytywnym wpływie na szatnię.
Noussair Mazraoui, który przed rokiem przyszedł z Bayernu Monachium, stał się jednym z najbardziej regularnych i solidnych zawodników w ostatnim sezonie. Ruben Amorim bardzo ceni sobie jego zaangażowanie na boisku i nieustępliwy charakter.
Co z dawnymi liderami?
Casemiro, który był częścią poprzedniej grupy liderów, obecnie nie jest już tak pewną częścią zespołu jak bezpośrednio po głośnym transferze z Realu Madryt. W przyszłym roku dobiega końca jego kontrakt i coraz częściej mówi się o jego przeprowadzce do któregoś z klubów Arabii Saudyjskiej.
Z kolei Luke Shaw, notorycznie mający problemy z kontuzjami, w ciągu ostatnich dwóch sezonów rozegrał dla “Czerwonych Diabłów” jedynie 27 meczów. W sposób naturalny ogranicza to jego wpływ na drużynę. Również w przypadku reprezentanta Anglii jego przyszłość na Old Trafford wydaje się niepewna. Na Wyspach Brytyjskich panuje powszechne przekonanie, że jeżeli tylko na 30-latka znalazłby się potencjalny nabywca, klub nie będzie stał na drodze do jego transferu.









