Ruud van Nistelrooy pochwalił decydujący wpływ Amada na zwycięstwo 2:0 Manchesteru United z PAOK w Lidze Europy. Iworyjczyk zdobył obie bramki i tym samym wydatnie pomógł osiągnąć pierwsze zwycięstwo w tej kampanii europejskich rozgrywek.
“Czerwone Diabły” w pierwszej połowie miały problemy z oddawaniem strzałów, ale po zmianie stron poprawiły swoją grę, a dublet na swoim koncie zapisał Amad Diallo, który zdobył piękne bramki po uderzeniu głową oraz lewą nogą po solowej akcji.
Ruud w rozmowie z MUTV skomentował meczowe wydarzenia…
DRUGA POŁOWA BYŁA ZNACZNIE LEPSZA
– Pierwsza połowa była dość słaba, jeśli mam być miły. Druga była znacznie lepsza. To było jasne. Nasza gra pozycyjna nie była dobra, opuszczaliśmy swoje pozycje i zajmowaliśmy wiele innych.
– W ich formacji 4-4-2 było czterech pomocników przeciwko naszej dwójce, więc to sprawiało nam problemy. Byliśmy zbyt daleko od swoich pozycji i nie potrafiliśmy rozkręcić gry. W drugiej połowie poprawiliśmy się, stworzyliśmy więcej okazji i zdobyliśmy dwie bramki.
AMAD ZROBIŁ RÓŻNICĘ
– Dzięki swoim bramkom zrobił dla nas różnicę, ale był też bardzo odważny. W pierwszej połowie, jako jeden z nielicznych, grał na swoim poziomie. Gratulacje dla niego, bo zaliczył dobry mecz. Jego pierwszy gol był świetny, a Bruno Fernandes dobrze mu asystował.
– Lubimy, kiedy znajdujemy się w przestrzeniach, w których Bruno może posłać piłkę między bramkarzem, a linią obrony. Widać było ruch trzech naszych zawodników. To element gry nad którym intensywnie pracowaliśmy od początku sezonu.
– To są zawsze niebezpieczne obszary do dośrodkowania i tego potrzebowaliśmy. Amad przy drugiej bramce zszedł do środka i oddał strzał lewą nogą na dalszy słupek. To było doskonałe. Wygrał swój pojedynek i zdobył gola. Amad był niesamowity na treningach, nigdy nie miał problemu z tym, że nie grał. Zawsze dobrze trenuje i prosi mnie, żebym robił więcej. To przykład.
OPUSZCZANIE POZYCJI NIE POMOGŁO DRUŻYNIE
– Próbowałem to powiedzieć całemu zespołowi. Jeśli możemy utrzymać pozycje Amada z prawej strony, Noussaira Mazraouiego wysoko i Bruno po drugiej stronie, to są zawodnicy, którzy mogą grać w tych przestrzeniach.
– Jeśli uda nam się dotrzeć do nich środkiem lub przez skrzydła, to będziemy mieli wszystko co chcemy do rozegrania, i Rasmusa Hojlunda, który wbiega za linię obrony. To tak naprawdę była pierwsza dobra akcja w meczu.
– Podanie było trochę za krótkie dla Rasmusa, gdy ruszył do przodu, ale to było dokładnie to, co chcieliśmy osiągnąć. Ale potem znów za bardzo opuściliśmy swoje pozycje i to wszystko z dobrej woli, ale to nie pomogło drużynie. W drugiej połowie to się zmieniło i łatwiej było nam wzajemnie się odnajdywać, co doprowadziło do większego zagrożenia.
POZYTYWNE ZMIANY W SKŁADZIE
– Myślę, że Victor Lindelof i Jonny Evans spisali się naprawdę dobrze jako środkowi obrońcy, a Amad rozegrał świetne spotkanie. Jestem zadowolony z ich występów. Lisandro Martinez dostał kilka minut, a także wracający po kontuzji Christian Eriksen i Mason Mount.
ROK OD NASZEGO OSTATNIEGO ZWYCIĘSTWA W EUROPIE
– Ogólnie, powiedziałem chłopakom przed meczem, że minął rok od ostatniego europejskiego zwycięstwa na Old Trafford. Przyjrzeliśmy się temu i nie mogliśmy w to uwierzyć. Zawodnicy byli zmotywowani, by wygrać. Nadszedł czas, aby to zmienić, odwrócić sytuację, budować i zmieniać. To ważny okres dla klubu.
OSTATNIA MECZ W NIEDZIELĘ
– Dla mnie ważne było osiągnięcie rezultatów. Mogę tylko być zadowolony z występów zawodników. To, co mogłem zrobić, aby pomóc, podoba mi się, ale niedziela to kolejny wielki dzień i jestem tak skupiony na tym, że nie myślę o tym, co będzie dalej. Będzie na to czas. Cieszę się, że jestem w tej drużynie.
– Połączenie z zawodnikami jest bardzo dobre, biorąc pod uwagę sposób, w jaki reagują. Wspaniale jest dzielić te chwile razem na boisku. To cudowna rzecz i cieszę się, że wszystko dobrze się układa.









